CES 2019 – najciekawsze nowinki technologiczne

Jak co roku na targach Consumer Electronic Show w Las Vegas, producenci z całego świata zaprezentowali projekty, które już wkrótce mogą podbić rynek i zmienić życie milionów osób. Wzorem podsumowań edycji z 2017 i 2018 roku, najciekawsze urządzenia i gadżety zebraliśmy w krótkim i treściwym podsumowaniu.

Zginany telefon FlexPai

Dotychczasowy, obrany przez światowych producentów, kierunek rozwoju smartfonów napotkał na ścianę. Dalsze zwiększanie rozmiarów urządzeń nie spotyka się z entuzjazmem użytkowników, którzy mają kłopot z przenoszeniem i użytkowaniem mało poręcznych telefonów. Wyeliminowanie ramek stanowiło kolejny etap ewolucji. Następnym wydają się już składane modele. Odwiedzający CES 2019 mogli sprawdzić, jak będą funkcjonować zginane telefony, testując projekt kalifornijskiej firmy Royole FlexPai.

Wyposażony w ekran AMOLED o przekątnej 7,8 cala i rozdzielczości 1920×1440 pikseli, procesor Qualcomm Snapdragon 855, 6GB RAM i dwa aparaty (16 i 20 Mpix) model, ze względu na swoje rozmiary, bardziej przypomina phablet niż typowy telefon. Producent deklaruje, że wytrzymuje ponad dwieście tysięcy zgięć i będzie łączyć w sobie najlepsze cechy tabletów i smartfonów. Ma być mobilny jak telefon i wygodny do oglądania filmów czy czytania jak tablet. Osoby testujące model, zauważały spory potencjał gadżetu, ale też zwracały uwagę, że przed technologią jeszcze długa droga. Optymalizacji wymaga m.in. sprawiający pewne kłopoty system operacyjny.

Zwijany i modułowy telewizor

Dwanaście miesięcy temu odwiedzający Las Vegas byli pod wrażeniem urządzeń zaprezentowanych przez czołowych producentów telewizorów. Wówczas jednak zwijany model przygotowany przez LG czy modułowy, bazujący na technologii MicroLED, Samsunga stanowiły ciekawostki. W 2019 roku oba projekty nabrały nieco bardziej realnych kształtów.

Wysuwający się z niewielkiej „szafki” 65-calowy telewizor LG to model OLED R9, który ma trafić do sprzedaży w najbliższych miesiącach. Użytkownik musi zaczekać nieco ponad dwanaście sekund, by ukryty do tej pory ekran ukazał się jego oczom w pełnej okazałości. To niewielka cena w zamian za szerokie możliwości aranżacji pomieszczenia, które otwiera posiadanie takiego zwijanego telewizora. Użytkownik może również skorzystać z trybu pracy Line View, w którym wysuwa się tylko część wyświetlacza, pokazując istotne informacje np. o warunkach pogodowych. W schowku, w którym ukrywa się ekran, producent umieścił także soundbara 4.2ch, 100W, korzystającego z technologii Dolby Atmos, który może pełnić głośnika bluetooth. OLED R9 posiada wszystkie najnowsze rozwiązania znane z innych modelów LG, jak procesor drugiej generacji Alpha 9, który pozwala korzystać z takich funkcjonalności, jak AI Picture czy AI Sound. Zainteresowani zakupem klienci otrzymają więc nie tylko unikalny na ten moment zwijany telewizor, ale też wielofunkcyjne i wyróżniające się w swojej klasie urządzenie.

Trochę więcej czasu będziemy musieli poczekać na dostępność w sklepach modularnych telewizorów. Zaprezentowany w ubiegłym roku The Wall Samsunga został kreatywnie rozwinięty przez koreańskiego producenta. Przypomnijmy, że mowa o technologii samoemisyjnych wyświetlaczy, która bazuje na mikroskopijnych diodach. Co to oznacza dla użytkownika? Mogącą śmiało konkurować z wyświetlaczami OLED czerń, znakomity kontrast, a do tego większą jasność, dłuższą żywotność i energooszczędność. Podstawowym atutem ma być jednak modularność, tzn. konstruowanie telewizora z modułów i dopasowywanie go do aktualnych potrzeb. Otwiera to przed firmami szerokie możliwości kreatywnych prezentacji materiału. O tym, że prace nad technologią dynamicznie trwają, świadczą zaprezentowane na CES 2019 ekrany. Tegoroczny The Wall miał przekątną 219 cali (zeszłoroczny „tylko” 146 cali), ale znalazło się też miejsce na mocniej działający na wyobraźnię konsumentów ekran 75-calowy, potwierdzający postępy w miniaturyzacji diod i zmniejszaniu odstępów między nimi.

Odwiedzający mogli też zobaczyć w Stanach Zjednoczonych wiele modeli 8K o różnych wielkościach, co potwierdza rosnące zainteresowanie producentów wyświetlaczami o większych rozdzielczościach. Wprowadzenie takich ekranów zapowiedzieli m.in. Samsung, Sony, LG czy TCL. By jednak konsumenci zainteresowali się takimi urządzeniami, muszą otrzymać większą liczbę kuszących treści w 8K, jak gry, filmy czy seriale.

Gamingowy laptop marzeń

Wielu graczy, którzy rozważali zakup gamingowego notebooka, często ostatecznie rezygnowało i wybierało typowy desktop. Najczęściej przekonywała ich możliwość wymiany podzespołów w późniejszym czasie. Alienware postanowił rozwiązać ten problem i wyjść naprzeciw oczekiwaniom konsumentów. Na CES 2019 zaprezentował model Area-51m. To nie tylko jeden z najbardziej wydajnych laptopów dla gracza, które kiedykolwiek powstały, ale też pierwsze urządzenie z opcją wymiany komponentów.

Na starcie użytkownik otrzymuje m.in.:  procesor Intel Core i7-8700K, Core i7-9700K lub Core i9-9900K, kartę graficzną w formie płytki DFFF: Nvidia GeForce RTX 2060, RTX 2070 lub RTX 2080 oraz 64GB RAM, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by wraz z upływem czasu wymienić CPU, GPU, pamięć, baterię czy dysk twardy. Do dyspozycji posiadacza notebooka są: socket procesora LGA 1151, cztery sloty pamięci DDR4 SO-DIMM, trzy miejsca na dyski (dwa M.2 32 Gb/s i jeden 2,5’ SATA 6 Gb/s) Do tego w modelu umieszczono ekran IPS o przekątnej 17,3 cala o rozdzielczości Full HD i odświeżaniu 60 Hz lub 144 Hz (ze wsparciem dla technologii G-Sync).

Zainteresowany otrzymuje więc w praktyce komputer stacjonarny, ale umieszczony w obudowie laptopa – z ekranem i klawiaturą. Niewykluczone, że to może być dalszy kierunek rozwoju gamingowych notebooków.

Największy pendrive?

Patrząc na tempo rozwoju w segmencie pamięci przenośnych, łatwo dostrzec, jak dużej ewolucji technologicznej jesteśmy świadkami. Jeszcze na początku XXI wieku pojemności pendrive’ów były opisywane w megabajtach, a tymczasem na CES 2019 SanDisk zaprezentował już prototyp urządzenia, który mieści 4TB danych. Pokazany model łączy się z komputerem krótkim kablem USB-C i pełni formę pośrednią pomiędzy typową pamięcią przenośną, a mobilnym dyskiem SSD. Nic nie stoi na przeszkodzie, by użytkownik w kieszeni przenosił więc 4TB danych, co może się równać 2000 godzin filmów czy 800 000 piosenek w formacie MP3.

Druga młodość gramofonów

Komfort użytkowania, estetyka i mobilność – te cechy charakteryzują prezentowany w Las Vegas gramofon Sony PS-LX310BT. Wielu producentów sprzętu stawia na komunikację bezprzewodową, odpowiadając na potrzeby konsumentów i w tym kierunku poszła też japońska firma. Przygotowany z dbałością o  detale model wyróżnia wbudowany moduł Bluetooth, który pozwala na błyskawiczne łączenie się z głośnikami czy słuchawkami. Całość działa bardzo intuicyjnie, a sam gramofon potrafi też zapamiętać ostatnio sparowany sprzęt. Stabilność i wysoką jakość odtwarzanego dźwięku mają zapewniać trzy opcje ustawienia wzmocnienia, talerz odlewany z aluminium i tłumiąca rezonans pokrywa. To zdecydowanie ciekawa propozycja dla audiofilów, którzy pragną iść z duchem czasu.

Ciekawostki CES 2019

CES 2019 tradycyjnie nie zawiódł oczekiwań fanów gadżetów i wizjonerskich projektów. Powyżej przedstawiliśmy te, które powinny niedługo trafić do sprzedaży lub te uznawane za najbardziej rewolucyjne. W Las Vegas intrygujących prezentacji było jednak dużo, dużo więcej. Listę najdziwniejszych i najbardziej oryginalnych znajdziecie od jutra poniżej. Będziemy uzupełniać ją o kolejne teksty w nadchodzących tygodniach.

Robot, który uratuje ci życie

Samochód, który… chodzi

Niesamowita walizka gracza

Udostępnij ten artykuł na:
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.