Cyberprzestępca zaprasza do współpracy – o Popcorn Time

Tonący brzytwy się chwyta – mówi popularne powiedzenie. Od kilku tygodni na nierozważne działania i podejmowane pod presją złe decyzje liczą twórcy oprogramowania ransomware Popcorn Time, próbując przekonać swoje ofiary do… współpracy.

Ransomware w ciągu ostatnich miesięcy wyrosło na jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla firm i indywidualnych użytkowników. Szyfrujące cenne dane oprogramowanie powoduje gigantyczne straty przedsiębiorców, paraliżując działania firm i wymuszając na nich wysokie okupy za odkodowanie np. cennych dokumentów. Cyberprzestępcy nie przestają zaskakiwać. Wykorzystują kolejne luki w zabezpieczeniach i tworzą nowe przykłady malware. Pod koniec roku pokazali, że są też gotowi grać na emocjach.

Autorzy Popcorn Time po zaatakowaniu komputera i zaszyfrowaniu danych proponują użytkownikowi dwa wyjścia. Standardowy okup, w tym przypadku w wysokości 1 Bitcoina (wg kursu z 24 stycznia 1 BTC = 853 euro) lub zainfekowanie malware’em dwóch innych osób. Współpracowników, przyjaciół, członków rodziny lub znajomych z portalu społecznościowego czy forum dyskusyjnego. Jeśli zapłacą oni okup, osoba, która doprowadziła do zarażenia ich komputerów otrzyma za darmo klucz deszyfrujący dane. Przestępcy mają nadzieję, że działając pod wpływem stresu, ich ofiary przyjmą propozycję i pomogą w rozprzestrzenianiu ransomware, przy okazji samemu narażając się na odpowiedzialność karną.infografika_abc_01-01

Twórcy złośliwego oprogramowania starają się przy tym wywoływać współczucie i zrozumienie u ofiar swoich ataków. Rozpowszechniając rzekomo własną, tragiczną historię, by uzasadnić nielegalne działania. Sugerują, że pochodzą z ogarniętej wojną Syrii i jako studenci starają się zebrać środki na pomoc ofiarom walk. Zapewniają, że wszystkie wpłacone w ramach okupów pieniądze przeznaczą na jedzenie, leki i schronienie. Liczą, że tą historią nakłonią do podjęcia właściwej z ich punktu widzenia decyzji.

Popcorn Time to jeden z najnowszych przykładów działań cyberprzestępców, którzy w ransomware widzą sposób na łatwy zarobek. Przechowywane na komputerach dane są z reguły bardzo cenne dla użytkowników lub firm, więc szyfrując je, spodziewają się oni szybkich i łatwych zysków z okupu. Zdesperowane ofiary płacą duże kwoty, zachęcając autorów malware do dalszych działań. Wielu użytkowników komputerów i smartfonów nigdy nie odzyskuje dostępu do swoich plików, bo obiecany klucz do zdekodowania danych nigdy nie zostaje im przesłany. Czy warto więc wierzyć w zapewnienia cyberprzestępców i zgadzać się na jakąkolwiek współpracę? Na to pytanie odpowiedzieć powinien każdy sobie sam.hacker

Udostępnij ten artykuł na:
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.