Kłusownik, a jednocześnie cyberprzestępca

O wielu technologiach można napisać, że zostały zaprojektowane z myślą o ludziach, środowisku czy rozwoju biznesu. Tak było też w przypadku rozwiązań pozwalających ustalać dokładne położenie dzikich zwierząt, które miały przysłużyć się naukowcom. Szybko okazało się jednak, że korzyści z nich czerpią nie tylko obrońcy przyrody i badacze, ale również kłusownicy.

Mało kto mógł przewidzieć taki scenariusz. Opracowane w dobrej wierze sensory miały pomóc w monitorowaniu zachowań dzikich zwierząt i zbieraniu informacji na temat różnych gatunków. Dzięki obrożom z lokalizatorami GPS możliwe stało się dokładniejsze niż zwykle śledzenie migracji całych stad i pojedynczych osobników, które wymagają szczególnej uwagi lub interwencji medycznej. Potencjał w technologii dostrzegli też niestety kłusownicy, dla których wszczepione lub założone sygnalizatory stały się ułatwieniem podczas polowań. Problem został szybko zauważony i obecnie trwa szukanie optymalnego wyjścia, które ochroni stworzenia przed zakusami łowców.

Game drive Safari in Serengeti national park,Tanzania

Powyższy przykład pokazuje, jak wiele uwagi wymaga każda technologia i jak istotne jest właściwe zabezpieczanie wdrażanych rozwiązań. Nie tak dawno wspominaliśmy o wyzwaniach dla wielu funkcjonujących na świecie organizacji, które muszą pracować nad odpowiednim zabezpieczeniem sieci firmowych przed atakami za pomocą urządzeń internetu rzeczy, w tym coraz popularniejszych opasek fit i smartwatchów. Cyberprzestępcy nieustannie szukają furtek i okazji, by osiągnąć swój cel. Wykorzystują wszystkie niedopatrzenia, by tak samo jak kłusownicy, użyć konkretnych narzędzi i usług niezgodnie z ich przeznaczeniem. Tak działają tysiące hakerów, którzy namierzają dziury w zabezpieczeniach nowych systemów, urządzeń i aplikacji. Wszystko po to, by wykradać cenne dane, sabotować prace, szantażować użytkowników, a nawet przejmować kontrolę nad dronami, autonomicznymi pojazdami czy maszynami i wyrządzać kosztowne szkody.

Sytuacja z kłusownikami pokazuje, jak istotne jest obecnie nie tylko właściwe przygotowanie technologii, ale też jej wdrożenie i użytkowanie. Producenci muszą dbać o oferowane rozwiązania i produkty, by były wyposażone w niezbędne zabezpieczenia. Integratorzy i firmy umiejętnie wdrażać technologie, a także szkolić swoich klientów i pracowników, jak z nich mądrze i bezpiecznie korzystać. Wreszcie użytkownicy końcowi trzymać się kluczowych reguł i nie zaniedbywać zasad bezpieczeństwa. Umiejętna współpraca tych trzech stron znacznie utrudnia zadanie cyberprzestępcom i zmniejsza ryzyko niewłaściwego wykorzystania technologii tworzonych w pozytywnym celu.

W kontekście kłusowników i technologii w służbie przyrody, warto jeszcze na koniec wspomnieć o inicjatywie Wildlife Crime Technology Project (WCTP) – wspólnego projektu Google.org, WWF i ich partnerów technologicznych. Celem działań organizacji jest wyposażenie rezerwatów przyrody i pracujących w nich strażników w urządzenia umożliwiające odpowiednio wczesne wykrywanie i łapanie kłusowników. Wśród rozwiązań są m.in. kamery termowizyjne wykorzystujące machine learning do uczenia się i namierzania ludzi na terenie parku czy bezzałogowe statki powietrzne patrolujące określone obszary. Każde z zaimplementowanych w ramach WCTP rozwiązań zwiększa bezpieczeństwo zagrożonych wyginięciem gatunków. Każde mogłoby też jednak zostać wykorzystane przez kłusowników, jeśli w którymkolwiek momencie projektowania, wdrażania i użytkowania doszłoby do zaniedbań w sferze bezpieczeństwa.

Źródła:

https://www.worldwildlife.org/projects/wildlife-crime-technology-project

https://www.smithsonianmag.com/smart-news/tracking-collars-poachers-animals-scientists-180962345/

Udostępnij ten artykuł na:
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.