Więc chodź, geotaguj mój świat

Zabranie na wycieczkę aparatu fotograficznego i zrobienie nim kilku zdjęć na pamiątkę mało któremu turyście już dzisiaj wystarczy. Jest potrzeba dzielenia się fotografiami ze znajomymi na portalach społecznościowych i chwalenia wszystkimi odwiedzonymi miejscami. Na fali tej mody upowszechniło się geotagowanie.

Czym właściwie jest geotagowanie? Upraszczając, to dodanie współrzędnych geograficznych do innych danych zawierających datę i czas, na przykład zrobionego podczas wyjazdu zdjęcia. Następnie te informacje mogą zostać udostępnione innym osobom, pozwalając im szybko i łatwo znaleźć uwiecznione przed danego autora miejsce lub oznaczony w ten sposób przedmiot.

Z tej funkcji korzysta nie tylko coraz więcej osób, ale i szukających nowych możliwości reklamy przedsiębiorstw. Podróżnicy, wykorzystując otagowane i umieszczone na portalach społecznościowych zdjęcia, układają sobie całe plany wyjazdu ze wszystkimi wartymi uwagi atrakcjami. Myśliwi dzielą się lokalizacjami dobrych terenów łowieckich, podobnie zresztą jak wędkarze. Na odpowiednie do swoich pasji miejsca wskazują też sobie w ten sposób pasjonaci sportów ekstremalnych. Właściciele firm nie mają aż tak dużych możliwości, ale dzięki geotagowaniu mogą wskazać klientom siedziby swoich nowych sklepów czy lokali usługowych, a także miejsca ewentualnych akcji promocyjnych. Niektórzy zachęcają użytkowników do wykorzystywania funkcji i dzielenia się zdjęciami ze swoich wojaży, podczas których towarzyszy im produkt danej marki. Inni, jak sklep Bergdorf Goodman, tworzą kampanie całkowicie oparte na geotagowaniu. Słynąca ze sprzedaży luksusowej odzieży firma promowała obuwie ze swojej oferty zdjęciami prezentującymi dostępne buty w różnych miejscach Manhattanu.Geographic location concept

Udostępnianie dodatkowych informacji zawsze wiąże się jednak z pewnym ryzykiem i nie inaczej jest w przypadku geotagowania. W internecie znaleźć już można wiele historii o nieświadomych działania funkcji użytkownikach, którzy upublicznili dzięki niej swoje adresy zamieszkania, zwracając uwagę przestępców. Kłopoty sprowadzali też na siebie popularni aktorzy, sportowcy i muzycy, którzy zapominali strzec swojej prywatności i wskazywali fanom za pomocą otagowanego zdjęcia, gdzie dokładnie mieszkają. Własne problemy z powodu łatwości przekazywania informacji i wskazywania lokalizacji poprzez media społecznościowe mają też parki narodowe i instytucje zajmujące się ochroną zabytków i pomników przyrody. Rosnąca liczba turystów przyciągniętych zdjęciami to większe zagrożenie aktami wandalizmu i coraz trudniejszy do utrzymania oryginalny stan najpiękniejszych miejsc.

Geotagowanie daje jednak o wiele więcej korzyści niż wyrządza szkód. Wystarczy tylko umiejętnie korzystać z przydatnej funkcji i pamiętać o swoim bezpieczeństwie. A jak może ona wspierać biznes, m.in. w zakresie logistyki? O tym na naszym blogu przeczytacie już niedługo.

Udostępnij ten artykuł na:
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.
Chcesz dowiedzieć się więcej?
Aby pobrać zawartość wpisz swoje imię i email
Twoje dane są bezpiecznie. My też nie lubimy spamu.