Jedwabny szlak przyszłości

Każdy z pewnością słyszał o jedwabnym szlaku. Ba! Tylko o którym? Jeszcze do niedawna, nie można było mieć wątpliwości. Jedwabny szlak był tylko jeden – ten znany z odległej historii, którym przez całe wieki towary wędrowały między Europą i Chinami. To właśnie tym szlakiem docierała na europejskie dwory chińska porcelana, ceniona tak wysoko, że jeden z naszych monarchów musiał dać królowi Prus pułk wojska w zamian za ledwie cztery tuziny wazonów! Jedwabny szlak opustoszał, gdy odkryto morską drogę do Chin, porcelanowe arcydzieła, którymi rozkoszował się August II Sas znalazły miejsce w muzealnych gablotach, a nazwa szlaku – na kartach podręczników historii. Przez następnych kilkaset lat, nikomu nawet się nie śniło, by transportować towary lądem. Aż do niedawna. Każdy, kto choćby mniej więcej wie, co dzieje się w światowej gospodarce, na pewno odgadł już, do czego zmierzam. Podczas tegorocznej wizyty Prezydenta Chin Xi Jinpinga w Polsce mówiono i pisano o nowym jedwabnym szlaku tyle, że po prostu nie sposób było tego nie zauważyć. Naprawdę, nie bez powodu!

Udostępnij ten artykuł na: